Kuchnia francuska jest specyficzna i smaczna jednocześnie. Jedni ją kochają, inni nienawidzą. Ta zupa należy do moich ulubionych, ma też nietypowy sposób podania i jest bardzo intensywna w smaku.
Swoją drogą – czy ta zupa nie powinna się nazywać Polską Zupą Cebulową? Nikt chyba nie kocha cebuli bardziej niż my ;).
SKŁADNIKI:
- 2-3 łyżki oliwy
- 50 g masła
- 3 duże cebule
- 3 duże ząbki czosnku
- 1l bulionu wołowego
- świeży tymianek
- 40 ml koniaku/ brandy
- 50 ml białego wytrawnego wina lub sherry
- 2 łyżeczki sosu sojowego
- bagietka paryska
- 100 g sera Gruyere
- sól i pieprz
Bagietkę pokrój na kromki i podsuszaj w piekarniku przez ok. 10 minut, w temperaturze 120-150 stopni. Ma być lekko twarda z każdej strony.
Następnie pokrój cebulę w paski i wrzuć ją na rozgrzaną patelnię z oliwą i masłem. Smaż przez 12 minut na średnim ogniu, co chwilę mieszając.
Na środku zrób miejsce i dodaj czosnek (najlepiej wyciśnięty przez praskę), podsmażaj go przez ok. 30 sekund, by złapał aromat i wymieszaj z cebulą.
Smaż przez kolejne 12-15 minut, dolej wino oraz koniak, na tym etapie także dopraw solą, pieprzem i tymiankiem.
Dodaj też sos sojowy w celu uwolnienia smaku umami (tylko 2 łyżeczki, aby nie powstała azjatycka zupa 😉 ).
Po upływie ok. 15 minut dodaj bulion wołowy. Redukuj całość. Ważne, żeby ilościowo bulion mocno nie dominował cebuli – ta zupa nie może być zbyt rozrobiona, co jest jej charakterystyczną cechą.
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni, najlepiej z włączoną górną grzałką.
Zupę z zawartością wlej do żaroodpornego naczynia, połóż na wierzch wysuszone kromki bagietki i posyp dużą ilością startego sera Gruyere.
Zapiekaj przez ok. 15 minut albo do momentu, aż ser lekko się zarumieni.
Na koniec możesz dodać świeży tymianek do dekoracji i oczywiście smaku.
Pro tipy:
Redukując tę zupę o wiele dłużej, do momentu, w którym będzie to czarny, gęsty, cebulowy sos – otrzymasz coś, co potocznie nazywają onion jus – idealne do maczania kanapek czy burgerów.



