🚚 Dostawa tylko 9,90 zł | Darmowa od 197 zł

NAJLEPSZE (PRAWIE) AUTENTYCZNE SPAGHETTI = RAGU BOLOGNESE – Foxx Gotuje

Czy wiesz, że Spaghetti Bolognese to tak naprawdę Ragu Bolognese i rzadko robi się je z makaronem spaghetti? I właśnie dlatego, będąc we Włoszech raczej nie znajdziesz w menu pozycji o nazwie Spaghetti Bolognese, a Ragu Bolognese już taka.

Jakie to ma znaczenie? Moim zdaniem żadne, bo to tylko nazwa – ALE – robiąc je w odpowiedni sposób, w odpowiedniej kolejności i używając odpowiednio dobranych składników – Twoje Spaghetti Bolognese może smakować 100 razy lepiej niż do tej pory!

I nie, nie będę tu nic na siłę utrudniał – każdy etap tego przepisu jest ważny i ma wpływ na finalny smak – jeżeli jednak zdecydujesz się pójść na skróty w niektórych miejscach – finalnie I tak wyjdzie Ci lepszy, niż przeciętny sos Ragu Bolognese :).

RAGU BOLOGNESE – SOS:

  • 150 g guanciale lub pancetty
  • 150 g mielonej łopatki wieprzowej
  • 400-500 g mielonej wołowiny
  • 5 łyżek posiekanego selera naciowego
  • 5 łyżek posiekanej cebuli
  • 5 łyżek posiekanej marchewki
  • 3 łyżeczki posiekanego czosnku
  • 3-4 listki bazylii
  • 2-3 liście laurowe
  • sól i pieprz
  • oliwa (gdyby tłuszczu z guanciale / pancetty było zbyt mało)
  • 1 łyżeczka papryczek kalabryjskich ze słoika lub 1/2 łyżeczki cayenne (opcjonalnie)
  • 3-4 łyżki koncentratu pomidorowego (polecam włoski)
  • 75 ml białego wytrawnego wina
  • 75 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 2 puszki polpy z pomidorów
  • 1,5 szklanki bulionu wołowego

POZOSTAŁE SKŁADNIKI:

  • makaron spaghetti / bigoli / bucatini / tagliatele / rigatoni – wybór pozostawiam Tobie
  • parmezan
  • 2-3 łyżki masła
  • bazylia do dekoracji

Do garnka dodaj guanciale / pancettę i smaż przez kilka minut aż wytopisz maksymalną ilość tłuszczu, a mięso zrobi się złocisto-brązowe.

Dodaj wieprzowinę i wołowinę. Dopraw solą i usmaż, rozdrabniając łyżką. Wyciągnij całe mięso przy pomocy sitka, aby pozostawić maksymalną ilość tłuszczu w garnku.

Jeżeli tłuszczu jest mało (mniej niż 0,5cm na dnie), dodaj trochę oliwy.

Dodaj składniki sofrito: marchewkę, seler i cebulę, I teraz im dłużej będzie się to smażyło na wolnym ogniu (ważne, musi być wolny) – tym lepiej. 15 minut to minimum. maksimum nie istnieje 🙂 – w moim przypadku był to 1:40h, jednak są szefowie, którzy robią to i 8 godzin.

Po tym okresie karmelizacji sofrito, dodaj czosnek. Smaż przez kolejną minutę, po czym dodaj koncentrat pomidorowy i smaż przez kolejne 90-120 sekund.

Dodaj oba wina i daj im chwilę na wyparowanie.

Następnie do garnka dodaj pomidory z puszki, bulion, papryczki/cayenne (jeśli dodajesz), liście laurowe oraz bazylię. Dodaj także usmażone wcześniej mięso.

Kolejny etap to albo gotowanie pod przykryciem (a sama końcówka bez) lub pieczenie w piekarniku w 160 stopniach przykryte (a pod koniec odkrycie i włączenie górnej grzałki [grill], aby delikatnie przypiec od góry).

I teraz po raz kolejny czas tutaj gra najważniejszą rolę – możesz uznać to za „zrobione” po 60 minutach, ale zalecam poczekać 3h lub dłużej – wtedy sos jest NIEZIEMSKI.

Niektórzy preferują zostawić go na noc w lodówce i podawać na drugi dzień – jednak, jeszcze mi się nie udało tyle wytrzymać ;).

FINALNE PODAWANIE RAGU BOLOGNESE:

  • ugotowany makaron al dente + woda z niego
  • parmezan
  • masło
  • sos ragu

Do patelni dodaj sos, makaron, wodę z niego oraz masło i parmezan. Dokładnie wymieszaj, aby sos się zemulgował.

Od teraz nic już nie będzie takie samo – poznałeś OSTATECZNY smak Spaghetti Bolognese. 😉

Zobacz również

Mówiąc wprost – ten przepis pokaże Ci jak zaskoczyć znajomych czymś totalnie odjechanym, smacznym i jednocześnie prostym. Określenie „kule smakowe” w tytule przepisu jest przeze mnie użyte celowo – gdybym zaczął zdanie od „kuchnia molekularna”, zapewne wielu z Was w ogóle by się tym tematem nie zainteresowało. Bo w głowie każdego rozsądnego człowieka ten termin …

Jest coś magicznego w kurczaku deep fried – i to niezależnie od tego czy masz 5 czy 55 lat – raczej każdy jest fanem panierki. Dzisiejszy przepis to odpowiednik takiego kurczaka, ale w kuchni indyjskiej, która u nas ogranicza się głównie do Curry czy Butter Chicken w 99% przypadków. I tutaj, cały na biało wjeżdża …

To prawdopodobnie najbardziej chrupiąca rzecz, jaką zjesz w swoim życiu. Mowa o Ilocos Empanadas – czyli klasyku z Filipin, u nas praktycznie nie do zamówienia czy spróbowania – a od razu mówię – WARTO! Zielona papaja, bardzo specyficzna kiełbasa, fasola mung (nie mylić z jej kiełkami) oraz ultra chrupiące ciasto – przed Tobą jedno z …

Updating
  • Brak produktów w koszyku.